Jak dla mnie są idealne na śniadanie: lekkie i puszyste, a dzięki otrębom zaspokajają największy nawet głód..na długo;) Poznałam je dzięki diecie Dukana i teraz, długo po skończeniu diety często do nich wracam. Przepis trochę jednak zmodyfikowałam.
Składniki ( na 1 porcję):
1 jajko
3 łyżki otrębów (u mnie mieszanka otrębów żytnich, owsianych, pszennych i zarodków pszennych stabilizowanych)
pół łyżeczki proszku do pieczenia
duża łyżka jogurtu naturalnego (może być zwykły lub grecki)
płaska łyżeczka cynamonu
Roztrzepujemy jajko, dodajemy resztę składników. Ja moje placki smażę na suchej patelni. Najpierw na bardzo małym ogniu, żeby się nie spaliły i były dobre w środku. Przewracamy, kiedy placki same zaczną 'odchodzić' od patelni.
Podajemy z jogurtem naturalnym lub (co ostatnio robię namiętnie i pasjami;) z ugotowanymi i zmiksowanymi owocami (i niech się schowają wszystkie dżemy świata!).
Trudno byłoby tak naprawdę to cudo nazwać dżemem. Nie wiem właściwie jak to nazwać, chociaż prędzej zasługuje to na nazwę "sos" niż "dżem". Przepis zaczerpnęłam z jakiejś gazety od Magdy Gessler.
Składniki na sos:
dowolne owoce (ok 1 kg)
1/2 łyżeczki cukru
2 lub 3 łyżki wody
Owoce lądują w garnku. Na początku dolewamy troszeczkę wody, żebyśmy pod koniec czuli tylko smak owoców, a nie spalenizny;) Dodajemy cukier i gotujemy na małym ogniu aż owoce będą miękkie. Ilość cukru zależy też od wybranego owocu, u mnie dzisiaj były to śliwki, które są przesłodkie, więc dodałam mało cukru. Jeśli ktoś lubi można dosłodzić;). Ugotowany sos zostawiamy do wystygnięcia, miksujemy na gładką masę (najlepiej blenderem), wstawiamy do lodówki i gotowe:)
Jest idealny do polania naszych otrębowych placuszków sam lub w mojej wersji zmieszany z jogurtem naturalnym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz